Niegdyś za górami i lasami żył pewien Łukasz, który był księciem, który nie mógł znaleźć szczęścia – swej księżniczki!
Kiedyś usłyszał od swego dziadka bajkę o księżniczce, która pocałowała żabę w udko i ta zmieniła się w księcia, którego poślubiła… pomyślał, że w jego przypadku może być podobnie i wyruszył w podróż w poszukiwaniu ukochanej!
Dotarł do doliny Kibron, która słynęła z nadmiaru żab z małymi oczkami.
Łukasz wszedł na pole pełne żab – były dosłownie wszędzie! Przypatrywał się każdej z osobna, lecz nie przyniosło to żadnych rezultatów – wszystkie żaby były identyczne! “Jak tu znaleźć moją ukochaną” wciąż się zastanawiał… postanowił nie tracić więcej czasu i zaczął całować żaby – każdą z osobna… pierwsza zmieniła się w piękną księżniczkę, lecz pustą w środku… książę postanowił nadal szukać ukochanej… następna żaba zmieniła się również w piękną księżniczkę… podobnie było z następną i następną… zdawało się nie być końca pustych księżniczek!
Minął tydzień, a księżniczek wciąż przybywało… książę zatracił wszelką nadzieję… tej nocy przyszedł do niego pewien Lis z okolicznego stada Lisów.
- na darmo zakłócasz spokój tej doliny! Twa księżniczka jest bliżej niż Ci się to wydaje! – powiedział Lis,
- jak to? – zapytał książę,
– nic nie wskórasz robiąc coś na siłę – kontynuuje Lis,
- gdzie ona jest! Powiedz mi! – powiedział książę, lecz nie otrzymał odpowiedzi, gdyż Lis umknął w ciemnościach,
“Cóż mam do stracenia” – pomyślał książę i rozpoczął wyczekiwanie… 
niestety nic… nic… i jeszcze raz nic… z dnia na dzień nadzieja wciąż malała, aż niemal całkowicie zniknęła!
Księże postanowił wrócić do domu. Podróż była dość długa i męcząca…
Gdy dotarł o wszystkim opowiedział swej matce i ojcu… jednak oni go wyśmiali.
Zrozpaczony Łukasz spędził noc na dworze przy fontannie, gdzie dość długo myślał o wypowiedzi Lisa…w końcu zasnął…
Następnego dnia, gdy się zbudził, przed jego oczyma przesiadywała dość mała żaba. Książę pomyślał, że to jest właśnie ta i zaczął ją gonić! Złapał i zaczął całować… niestety nic się nie stało…
Odechciało mu się żyć… powrócił do swej komnaty, w której na łóżku siedziała mysz – zwierzątko, które dostał niegdyś od pewnego wędrowca!
- Świat mnie nienawidzi, tylko Ty mi zostałaś… – powiedział, po czym położył się obok… leżał i rozmyślał… kilkakrotnie przewijała mu się w myślach wypowiedź Lisa… nie wierzę w te brednie! Nie potrzebuję księżniczki! Pocałował swą mysz na dobranoc i włożył do klatki, która leżała w rogu komnaty… następnie sam ułożył się do spania.
Nazajutrz się zbudził, w jego komnacie leżała królewna, która nie była pusta…
– Skąd się tu wzięłaś? – zapytał książę,
- Od zawsze tu byłam… – odpowiedziała królewna,
– Jak to możliwe, że wcześniej Cię nie widziałem?! – zapytał,
- To ja Monika nie poznajesz mnie? – odpowiedziała,
- Jedyna Monika, którą znam nam, to mysz moja, którą dostałem od pewnego wędrowca – powiedział Łukasz,
- jeszcze wczoraj byłam myszą, ale dzięki Tobie przemieniłam się! – powiedziała.
W tym momencie książę przypomniał sobie słowa Lisa…

Pewnie zastanawiasz się co było dalej… tego musisz się domyślić (;
PAMIĘTAJ! Czasami szczęścia nie trzeba szukać daleko, bo jest bliżej niż Ci się może wydawać – trzeba mu tylko pomóc (:
Marko powiedział/a,
czerwiec 27, 2008 @ 1:40 pm
świetnie! bajki coraz lepsze i nawet morał się znalazł!
Torkot powiedział/a,
czerwiec 27, 2008 @ 9:16 pm
piknie ;]
Mistrzu powiedział/a,
lipiec 7, 2008 @ 12:21 pm
ta mi sie najbardziej podoba
tylko zmiencie tytul
Marko powiedział/a,
lipiec 13, 2008 @ 9:13 pm
lol! ta mysz jest super xD nie widziałem przedtem tego obrazka!