Bardzo dawno temu… za 4 lasami, 1/2 jeziora, 3/4 trawy (dość wysokiej) i półtorej kroku od mrówki za uchem wielbłąda – żył mość żaba na którego mawiano Udko.
Udko był bardzo przystojną żabą, która była bardzo smutna, gdyż jeden król miał piękną córkę i wielu przyjeżdżało starać się o nią. Miał ją dostać ten, kto jej imię zgadnie, a nasz Udko nie umiał mówić.
Pewnego razu, gdy Udko siedział na kamieniu, który był nagrzany od słońca… sparzył sobie swoje udka i bardzo go bolały.
Płakał, ale go nikt nie słyszał… wkrótce przyszedł kot
- dzien dobry – powiedział,
- dzień dobry – odpowiedział w myślach pan Udko.
Po “długiej” rozmowie Udko nadal płakał, a jego łzy leciały do jeziorka… wkrótce przypłynęła złota rybka.
Kot zobaczył rybkę i chciał ją zjeść! Udko się wystraszył i nie umiał rybki ostrzec, bo nie umiał mówić, ale ją ochronił walczenie! Rybka chciała się odwdzięczyć i dała mu 3 życzenia do spełnienia, ale nie wiedziała jakie bo jej nie chciał Udko powiedzieć i się rybka na niego obraziła.
Rybka strzeliła focha, po czym odpłynęła… udko się zdenerwował tym, że nie wykorzystał 3 życzeń i krzyknął z całych żabich płucek “ty złotnico” ze w całym, królestwie było go słychać!
Żaba leżała na ziemi… pojawił się kot, który powiedział “To ja królu, to ja odgadłem imię pięknej!”
Król się bardzo zdziwił, gdyż wcześniej nie widział gadających kotów.
Zawołał swą córkę i pokazał jej kota… ona jednak większą uwagę zwróciła na leżącą na ziemi żabę…
Pocałowała Udko w udko i Żaba zamieniła się w księcia… Udko wyjaśnił, że jakaś wstrętna czarownica rzuciła na niego czar ze nie mógł gadać ale czar prysnął.
Król powiedział “Nie możesz go poślubić! Imię twe odgadł ten oto kot!”, po czym pokazał córce kota! Zniesmaczona księżniczka usłuchała ojca, po czym wróciła z nim i kotem do zamku!
Za 2 dni miały się odbyć zaślubiny…
Biedny Udko siedział nad brzegiem jeziora, nie umiał zapomnieć o księżniczce… cały czas o niej myślał. Po chwili w jeziorze zobaczył, że nie jest już tym dawnym nieśmiałym Udkiem ale kimś, kto musi walczyć o swoje! Książę próbował się odstać do zamku, ale bezskutecznie – straż wrzuciła go do jeziora… leżał tam kilka dni! W końcu podpłynęła do niego złota rybka – ta, którą wcześniej obraził…
Złota rybka widziała całą sytuacje i zrobiło się jej żal księcia… postanowiła mu pomóc.
– Co to za książę, który nie potrafi sprawnie się wypowiadać? – Rybka dała mu dar mowy!
- Bez ukochanej księżniczki? – Pomogła mu się dostać do zamku i odzyskać królewnę.
- A teraz jakiś odpoczynek – przeniosła parę na bezludną wyspę, gdzie mogli spędzić wakacje…
KONIEC
M3tro powiedział/a,
czerwiec 15, 2008 @ 5:46 pm
jakieś zakończenie będzie, czy to wszystko?
Marko powiedział/a,
czerwiec 16, 2008 @ 9:36 am
jeszcze jakieś zakończenie i ilustracja i będzie super
Enter powiedział/a,
czerwiec 19, 2008 @ 11:28 am
proszę kontynuować!!
Endru powiedział/a,
czerwiec 26, 2008 @ 4:07 pm
no i teraz to wszystko ma sens! szkoda, ze zakończenie takie krótkie ;p
Mistrzu powiedział/a,
lipiec 7, 2008 @ 12:20 pm
fajny obrazek
Marko powiedział/a,
lipiec 13, 2008 @ 9:09 pm
fajny obrazek
zakończenie też, choć krótkie